Saturday, 7 April 2012

NARS LAGUNA - BRONZER

Na temat tego bronzera słyszalam bardzo duzo dobrego jednak jego cena 25 Ł skutecznie odstraszala mnie od jego zakupu. 25 Ł za dobry krem, podklad czy fajny top to co innego ale za bronzer jest chyba lekka przesada. Od dluzszego czasu uzywalam bronzera z Bourjois i szczerze mowiac nic innego do szczescia mi nie brakowalo, zakup zestawu ze sleek rowniez mnie usatysfakcjonowal na tyle, ze majac 2 opcje uzywalam ich zamiennie. Jednak bedac w Debenhams i ogladajac bronzery i roze nie moglam sie powstrzymac. Zostalam szczesliwa posiadaczka Laguny. Musze przyznac, ze zakup tego bronzera okazal sie strzalem w dziesiatke. Bronzer jest na pewno wart swojej ceny. Przepieknie wyglada na buzi, nadaje cerze zdrowy, promienny wyglad, w pierwszym tygodniu uzywania znajomi pytali czy wlasnie wrocilam z wakacji. Cudownie rozprowadza sie na skorze, mozna stopniowac intensywnosc koloru i nie blyszczy sie w nachalny sposob. Uwielbiam wszystko co matowe i choc bronzer zawiera delikatne drobinki to widac je jedynie w swietle lub w sloncu. Uzywam go do konturowania twarzy oraz na szyje i wyglada przepieknie. Jestem pewna, ze wystarczy mi co najmniej do konca roku, poniewaz po ok 2 tyg uzywania, zuzycia w ogole nie widac.

No comments:

Post a Comment